Mieszkanie po eksmisji i rzeczy porzucone: jak to wygląda w praktyce
Komornik zakończył czynności albo najemca zniknął z dnia na dzień i właściciel stoi w drzwiach lokalu pełnego cudzych rzeczy. Pierwsze pytanie brzmi zawsze tak samo: czy wolno to wywieźć. Odpowiedź prawna zależy od konkretnej sprawy i tu potrzebny jest prawnik, nie ekipa transportowa. Za to część praktyczna, czyli dokumentacja, spis i sam wywóz, ma powtarzalny przebieg i tego dotyczy ten tekst.
Zanim ktokolwiek dotknie mebli: dokumentacja zdjęciowa
Zdjęcia robi się przed wejściem do środka, nie po. Najpierw drzwi wejściowe z widocznym numerem lokalu, potem każde pomieszczenie od progu, potem zbliżenia na rzeczy o wyraźnej wartości: sprzęt elektroniczny, rower, meble w dobrym stanie. Do tego stan liczników i ewentualne uszkodzenia ścian, drzwi i podłóg.
Materiał powinien mieć czytelną datę. Najprościej zrobić wszystko jednym telefonem, który zapisuje datę w danych pliku, i tego samego dnia skopiować zdjęcia w drugie miejsce. Kilkanaście fotografii to za mało, przy średnim mieszkaniu robi się ich zwykle grubo ponad sto i nikt później nie żałuje, że jest ich za dużo.
Warto mieć przy sobie świadka, najlepiej osobę niezwiązaną rodzinnie ze sprawą: zarządcę, pracownika administracji, sąsiada z ochotą do pomocy. Jego obecność nic nie kosztuje, a przy późniejszych rozbieżnościach w opisie stanu lokalu bywa jedynym argumentem poza fotografiami. Zapisz jego dane kontaktowe razem z datą oględzin.
Film daje to, czego zdjęcia nie pokażą: ciągłość. Jedno nagranie przejścia przez cały lokal, bez cięć, od drzwi wejściowych do balkonu, dokumentuje układ rzeczy lepiej niż setka kadrów. Warto nagrać go dwa razy: przed pracą i po wyniesieniu wszystkiego.
Spis rzeczy, który naprawdę się przydaje
Spis nie musi być dziełem sztuki. Wystarczy lista pozycji z krótkim opisem stanu, sporządzona w trakcie wynoszenia, pozycja po pozycji. Ekipa może ją dyktować, a osoba odbierająca lokal zapisywać. Dobrze sprawdza się numerowanie kartonów i przypisanie do numeru krótkiej notki o zawartości.
W spisie oddziela się trzy grupy: rzeczy o wartości użytkowej, dokumenty i przedmioty osobiste oraz odpady. Trzecia grupa zwykle stanowi większość, bo w opuszczonych lokalach zostaje przede wszystkim to, czego nikt nie chciał zabrać: zniszczone meble, pościel, resztki jedzenia, śmieci.
Dokumenty to osobna kategoria i traktujemy je najostrożniej. Dowody, umowy, korespondencja urzędowa, zdjęcia rodzinne: pakujemy je do jednego kartonu, opisujemy i przekazujemy właścicielowi lokalu. Co dalej z takim kartonem, jak długo go trzymać i jak zawiadomić byłego lokatora, to pytanie do prawnika.
Gdzie kończy się rola ekipy od wywozu
Robimy fizyczną robotę: wynosimy, ładujemy, wywozimy, sprzątamy po sobie. Robimy też zdjęcia i pomagamy przy spisie, bo to normalna część takich zleceń. Nie oceniamy natomiast, czy wolno wyrzucić konkretną rzecz, i nie bierzemy odpowiedzialności za skutki prawne decyzji właściciela.
Nie otwieramy zamkniętych lokali. Wchodzimy wtedy, gdy drzwi otwiera właściciel, zarządca albo osoba przez niego upoważniona, i gdy mamy pewność, że osoba zlecająca ma prawo dysponować lokalem. To zabezpieczenie działa w obie strony i jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Nie występujemy w roli świadka w sporze. Możemy przekazać zdjęcia i spis, który powstał w trakcie pracy, i na tym nasza rola się kończy. Do reszty służą pełnomocnik, komornik albo sąd, w zależności od tego, jak sprawa się toczy.
- zdjęcia i film przed rozpoczęciem, z czytelną datą
- spis wynoszonych rzeczy z krótkim opisem stanu
- osobny karton na dokumenty i przedmioty osobiste
- zdjęcia pustych pomieszczeń i liczników po zakończeniu
- informacja, gdzie rzeczy trafiły: magazyn właściciela czy utylizacja
Przechować czy wywieźć: dwie różne decyzje
Jeżeli właściciel decyduje o przechowaniu, potrzebne jest miejsce: garaż, komórka, wynajęty boks w magazynie samoobsługowym. Rzeczy pakujemy wtedy w kartony, opisujemy i wozimy pod wskazany adres. Przewóz rzeczy do magazynu to zwykły kurs, tyle że z dokładniejszym spisem niż przy przeprowadzce.
Jeśli decyzja brzmi wywieźć, kolejność jest prosta: dokumentacja, spis, załadunek, utylizacja zgodna z przepisami. Meble jadą jako odpady wielkogabarytowe, elektronika osobno do punktu zbierania sprzętu, chemia i farby do właściwego strumienia. Nic z tego nie ląduje pod śmietnikiem przy klatce.
Częsty wariant pośredni: rzeczy wartościowe zostają na przechowaniu przez ustalony czas, a odpady jadą od razu. To rozsądny kompromis, bo nie ma sensu magazynować przemoczonej wersalki, a jednocześnie sprzęt czy narzędzia mogą się jeszcze przydać właścicielowi rzeczy.
Ile trwa opróżnienie lokalu po nagłym wyprowadzeniu
Mieszkanie dwupokojowe zostawione w pośpiechu to zwykle jeden dzień pracy trzech osób plus dwa albo trzy kursy busem. Doliczyć trzeba czas na zdjęcia i spis, który przy dokładnym prowadzeniu potrafi zająć dodatkową godzinę albo dwie.
Wydłuża się wszystko tam, gdzie lokal był zamieszkany przez lata i nikt niczego nie wywoził. Piwnica, komórka, balkon i strych w kamienicy dokładają objętość, której nie widać z przedpokoju. Piętro bez windy w starej zabudowie w Bytomiu albo Zabrzu zmienia rachunek jeszcze bardziej niż liczba pokoi.
Jeżeli odzyskujesz lokal i chcesz mieć to za sobą w jednym dniu, zadzwoń pod 573 583 195 i opisz sytuację. Opróżnianie mieszkań po najemcach robimy z dokumentacją zdjęciową w standardzie, bez dopłat za zdjęcia, bo przy takich zleceniach to po prostu część roboty. Termin ustalamy zwykle na kilka dni do przodu, a przy pilnych sprawach szukamy okna wcześniej.
Wolisz, żeby zrobił to ktoś inny? Zadzwoń, wycena jest bezpłatna.
Zadzwoń: 573 583 195Stan lokalu po najemcy: co zwykle wymaga naprawy
Po wyniesieniu rzeczy wychodzą na wierzch uszkodzenia, których wcześniej nie było widać: wyrwane kołki w ścianach, popękane płytki, zerwane silikony w łazience, drzwi z wybitym zamkiem. Zdjęcia pustych pomieszczeń są tu równie ważne jak te sprzed pracy, bo dopiero ich zestawienie pokazuje realny stan.
Częsty problem to zapach. W lokalu, w którym paliło się papierosy albo trzymano zwierzęta, zapach siedzi w tapecie i tapicerce. Po wywozie zwykle potrzebne jest mycie, ozonowanie i malowanie. Kolejność ma znaczenie: dopóki w środku stoją zabrudzone meble, każde ozonowanie jest wyrzuceniem pieniędzy.
Sprawdź instalacje, zanim zaczniesz cokolwiek remontować. W lokalach opuszczonych w pośpiechu zdarzają się poprzerabiane gniazdka, przedłużacze wpuszczone w ścianę i pozdejmowane osłony w skrzynce z bezpiecznikami. Elektryk na godzinę kosztuje ułamek tego, co naprawa po zwarciu, a przy wynajmie kolejnej osobie odpowiedzialność i tak spada na właściciela.
Zdarza się też odcięcie mediów za długi. Do samego wywozu prąd nie jest konieczny, ale bez wody nie da się posprzątać, a bez światła praca w piwnicy jest po prostu wolniejsza. Sprawdź to przed umówieniem terminu, żeby ekipa nie stała pod drzwiami.
Rzeczy porzucone przy zwykłym najmie, bez komornika
Najczęstszy scenariusz nie ma nic wspólnego z eksmisją: najemca oddaje klucze, wyprowadza się i zostawia połowę wyposażenia. Właściciel ma wtedy pokusę, żeby wszystko od razu wywieźć, bo za tydzień wchodzi nowy lokator.
Z praktyki: nawet w takiej sytuacji zrób zdjęcia i krótki spis, zanim cokolwiek zniknie. To kwadrans pracy, a chroni przed późniejszym telefonem w stylu zostawiłem tam laptopa. Napisz też wiadomość do byłego najemcy z informacją, że rzeczy zostały w lokalu, i zachowaj dowód wysłania.
Jak długo trzymać cudze rzeczy i co zrobić, gdy właściciel się nie odzywa, rozstrzyga się indywidualnie. Zapytaj prawnika albo doradcę, który zna twoją umowę najmu, bo od jej zapisów zależy więcej, niż się wydaje. Nie kopiuj rozwiązań z forum internetowego.
Jak przygotować się do dnia wywozu
Ustal jedną osobę decyzyjną, która będzie na miejscu albo pod telefonem. Przy takich zleceniach pytania pojawiają się co chwila: czy tę szafę wywozimy, czy zostawiamy, co z zawartością szuflad, gdzie ma trafić rower. Bez kogoś, kto rozstrzyga, praca się rwie.
Przygotuj dostęp: klucze do lokalu, do piwnicy i do bramy, zgodę na wjazd busa, informację o windzie. Sprawdź, czy w budynku nie obowiązują godziny ciszy, bo znoszenie mebli po dziewiątej wieczorem skończy się interwencją sąsiadów.
Zaplanuj też, co zrobisz z rzeczami odłożonymi na bok. Karton z dokumentami musi mieć swoje miejsce, tak samo jak sprzęt przeznaczony do przechowania. Odbiór gabarytów i wywóz odpadów idą swoim torem, ale ta jedna sterta zostaje na twojej głowie i lepiej mieć na nią plan przed przyjazdem ekipy.
Najczęstsze pytania
Czy mogę po prostu wyrzucić rzeczy po byłym najemcy?
To pytanie prawne i odpowiedź zależy od treści umowy oraz od tego, jak zakończył się najem. Nie doradzamy w takich sprawach i nie powtarzamy przepisów z pamięci. Skonsultuj to z prawnikiem, zanim cokolwiek trafi do busa. Niezależnie od porady, zrób najpierw zdjęcia i spis, bo one przydadzą się w każdym wariancie.
Czy robicie dokumentację zdjęciową przed wywozem?
Tak, przy lokalach odzyskiwanych po najemcach traktujemy to jako standard. Fotografujemy drzwi z numerem lokalu, każde pomieszczenie od progu, rzeczy o widocznej wartości, liczniki i uszkodzenia. Na koniec robimy zdjęcia pustych pomieszczeń. Cały materiał przekazujemy właścicielowi tego samego dnia.
Co robicie z dokumentami zostawionymi w mieszkaniu?
Pakujemy je osobno do opisanego kartonu i przekazujemy osobie zlecającej. Nie wyrzucamy dowodów, umów, korespondencji urzędowej ani zdjęć rodzinnych, nawet jeśli leżą na podłodze wśród śmieci. Decyzja, co dalej z takim kartonem i jak zawiadomić byłego lokatora, należy do właściciela lokalu.
Czy możecie przewieźć rzeczy do magazynu zamiast na wysypisko?
Tak, to częsty wariant. Pakujemy rzeczy w kartony, opisujemy je numerami i wozimy pod wskazany adres: do garażu, komórki albo wynajętego boksu. Spis z numerami kartonów zostaje u właściciela. Odpady i sprzęty zniszczone jadą osobno do utylizacji, bo nie ma sensu magazynować rzeczy bez wartości.
Czy wejdziecie do lokalu, do którego nie mam kluczy?
Nie. Nie otwieramy drzwi, nie wymieniamy zamków i nie wchodzimy do lokali zamkniętych. Pracę zaczynamy, gdy drzwi otwiera właściciel, zarządca albo osoba przez niego upoważniona. Do otwarcia lokalu w sprawach spornych służą inne procedury i inne osoby, z komornikiem włącznie.
Ile kosztuje takie zlecenie?
Cena zależy od objętości rzeczy, piętra, dostępu dla busa i tego, czy część rzeczy jedzie do przechowania. Wyceniamy po obejrzeniu lokalu albo po filmie z każdego pomieszczenia. Podajemy widełki przed rozpoczęciem i informujemy, zanim wykonamy cokolwiek spoza ustalonego zakresu, na przykład opróżnienie piwnicy, o której nikt nie wspominał.
Co z tego wynika
Część prawna należy do prawnika, część fizyczna do ekipy, a między nimi stoi dokumentacja, która chroni obie strony. Zdjęcia przed pracą, spis w trakcie, zdjęcia po zakończeniu: te trzy rzeczy zajmują kilka godzin, a rozstrzygają każdą późniejszą wątpliwość. Dokumenty i przedmioty osobiste zawsze odkładaj osobno. Reszta to zwykły wywóz, tyle że prowadzony dokładniej i wolniej niż przy pustym mieszkaniu po remoncie.